Przejdź do głównej zawartości

Patryk Mogilnicki – Nówka sztuka. Młoda polska ilustracja

Młodzi polscy ilustratorzy… jest ich dużo, są bardzo dobrzy w tym, co robią. Współpracują z wydawnictwami, czasopismami, zespołami, ich projekty pojawiają się w prestiżowych zagranicznych magazynach i dziennikach. Tworzą w różnym stylu, różnymi narzędziami, a swoje prace często pokazują w mediach społecznościowych. Ta książka, „Nówka sztuka. Młoda polska ilustracja” to coś genialnego zwłaszcza dla aspirującego ilustratora – to połączenie inspirującego albumu prac z krótkimi wywiadami. Niektóre ogólne pytania powielają się w każdej rozmowie, jednak można dostrzec, że autor solidnie przygotował się przed wszystkimi spotkaniami, ponieważ wnikliwie zagaduje o konkretne dzieła, informacje zamieszczone na Behance albo nawiązuje do stylów, które pojawiły się w drugiej połowie XX wieku, przyrównując je do portfolio swoich gości.

Okładka książki (przód)
Okładka książki (przód)

Część rozmów podobała mi się bardziej niż inne i z reguły były to te, w których artyści nieco się uzewnętrznili, opowiedzieli w ciekawie o swoim życiu, o tym, w jakich okolicznościach związali się z rysunkiem i co napędza ich do działania. W pamięć zapadła mi na przykład rozmowa z Patrycją Podkościelny, której prace uwielbiam i śledzę od dobrych kilku lat. Ilustratorka wspomniała w niewymuszony i rozbrajająco szczery sposób o trudnej sytuacji w domu rodzinnym, aby następnie przejść do pytań o marzenia i dalsze plany. Podziwiam ją za zachęcanie studentów do poszukiwań własnej stylistyki, za klimaty mrocznej baśni i spójną, satysfakcjonującą serię plakatów (ukazanych w książce) wykonanych dla kanadyjskiego studia Les Évadés.

wnętrze książki, zdjęcie ze strony wydawnictwa
wnętrze książki, zdjęcie ze strony wydawnictwa

Dzięki „Nówce sztuce. Młodej polskiej ilustracji” poznałam kilka osób, które będę śledzić w sieci. Błyskotliwy Bolesław Chromry przyciągający dowcipem i „niechlujną” kreską. Hanna Cieślak obrazująca muzykę znajdującą się na płytach, do jakich tworzy okładki. Hania Kmieć urzekająca ciepłem, kolorami i pomysłowymi kompozycjami. Marina Lewandowska potrafiąca wyczarować cudo z kilku prostych kształtów. Wymieniłabym chętnie jeszcze kilka nazwisk i opisała szerzej te różnorakie style, ale zamiast tego można wejść na stronę wydawnictwa Karakter, gdzie udostępniony jest spis treści (i fotosy z książki) i sprawdzić, czy coś – kogoś – zainteresuje spośród tych wszystkich mniej i bardziej niesamowitych prac.

Podobało mi się podkreślanie, jak dobrym i trafnym komentarzem do ogólnokrajowych inicjatyw potrafią być ilustracje. W książce znajduje się rozmowa z Martą Ludwiszewską pomysłodawczynią i koordynatorką Graficznego Pogotowia. Dzięki tej genialnej inicjatywnie można całkowicie za darmo pobrać i wydrukować ilustracje oraz plakaty na protesty albo udostępnić wybraną grafikę na znak solidarności z daną grupą społeczną. Marta Ludwiszewska dość szczegółowo opowiedziała, kiedy i dlaczego postanowiła założyć Graficzne Pogotowie. W innym wywiadzie Ola Jasionowska – twórczyni słynnej błyskawicy będącej do teraz symbolem walki polskich kobiet o decydowanie o własnym ciele – zdradziła, jak powstawała praca będąca później najbardziej rozpoznawalną składową Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i kto doszukiwał się w niej faszystowskiej symboliki.

wnętrze książki, zdjęcie ze strony wydawnictwa
wnętrze książki, zdjęcie ze strony wydawnictwa

„Nówka sztuka. Młoda polska ilustracja” to wizualna uczta dla oczu i całkiem pokaźny zbiór wiedzy dla osób zainteresowanych karierą rysownika tudzież ilustratora. Ja na przykład nieco bliżej przyjrzałam się technice sitodruku, poza tym, że lektura ogromnie zachęciła mnie do szkicowania i ćwiczenia własnego nadgarstka. Jeżeli taka dawka inspiracji jest wam potrzebna, to książka Patryka Mogilnickiego może okazać się strzałem w dziesiątkę. Dodam, że wydawnictwo jest naprawdę piękne. Gładki w dotyku, „błyszczący” papier, wysoka jakość obrazków, skład umilający czytanie i zarazem oglądanie. Karakter zawsze dowozi dobrze wykonane produkty i w tym wypadku nie było inaczej.

Autor: Patryk Mogilnicki

Tytuł: „Nówka sztuka. Młoda polska ilustracja”

Wydawnictwo: Karakter

Rok wydania: 2022

Okładka: twarda

Liczba stron: 320

Ocena końcowa: 4/5

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Richard Chizmar, Stephen King – Pudełko z guzikami Gwendy

Pudełko zniszczenia Gwendy… Niby zwykłe pudełko z kilkoma guzikami i dwoma dźwigienkami, ale w rzeczywistości jest to rzecz dziwna, magiczna i nade wszystko niebezpieczna. Gwendy Peterson otrzymuje je, mając dwanaście wiosen. Są wakacje i dziewczynka stara się zrzucić parę kilogramów, wspinając się codziennie na Schody Samobójców ulokowane nieopodal parku w miasteczku Castle Rock. Dzielnie pokonuje wysokie schody, bo przejęła się kilkoma wyzwiskami w szkole. Któregoś dnia, po wdrapaniu się na szczyt, woła ją obcy mężczyzna, dosyć osobliwy, zważywszy na fakt, że jest gorąco, a on ma na sobie czarny płaszcz i czarny kapelusik na głowie. Gwendy postanawia podejść, bo wierzy, że w biały dzień nie stanie jej się żadna krzywda, poza tym tajemniczy pan nie posyłał w jej stronę lubieżnych spojrzeń. Przedstawia się on jako Richard Farris i po krótkiej pogawędce wręcza dziewczynce pudełko. Lekkie, piękne, wyjątkowe. Na nim osiem guzików w różnych kolorach: sześć ułożonych parami odpowiada wszys...

Stephen King – Dziewczyna, która kochała Toma Gordona

Stworzenie nienużącej historii o dziewięciolatce zagubionej w lesie, dziewięciolatce będącej jedyną bohaterką tej historii, to wyzwanie, któremu mógł sprostać właśnie Stephen King. A tak się składa, że „Dziewczyna, która kochała Toma Gordona” to niesamowicie wciągająca i trzymająca w napięciu książka, od jakiej naprawdę trudno było mi się oderwać. Nie jest zbytnio rozwleczona – ma jedynie 256 stron – i ciekawie przedstawia wytrwałość zlęknionego dziecka przemierzającego całe kilometry leśnych terenów. Trisha przypadkiem oddala się na wycieczce od szlaku, od kłócących się matki oraz starszego brata. Dziewczynka nurkuje w poszyciu leśnym, żeby się załatwić, a chwilę później odkrywa, że straciła orientację w terenie. Przy sobie ma bluzę, plastikowy płaszcz przeciwdeszczowy, na głowie czapkę z autografem baseballisty Toma Gordona. Plecak nie pęka w szwach od zapasów, znajduje się tam prowiant na jeden dzień wycieczki (kanapka z tuńczykiem, jajko w skorupce ugotowane na twardo, parę łodyżek...